Dlaczego Beatlesi zarobili więcej pieniędzy niż Einstein

Dlaczego Beatlesi wygenerowali większy dochód w ciągu jednego roku niż Albert Einstein przez całą swoją długą karierę?

Odruchowa odpowiedź brzmi:

Ile było zespołów takich jak The Beatles?

Ale po drugiej refleksji, ilu naukowców takich jak Einstein było tam?

Rzadkość lub niedostatek nie mogą zatem wyjaśniać ogromnej dysproporcji w wynagrodzeniach.

Następnie spróbujmy tego:

Muzyka, piłka nożna i filmy są bardziej dostępne dla laików niż fizyka. Na przykład opanowanie reguł sportu wymaga niewielkiego wysiłku. Stąd masowy urok rozrywki – i jej nieproporcjonalne dochody. Powszechny apel przekłada się na ekspozycję w mediach i tworzenie zbywalnych marek osobistych (pomyśl o Beckham lub Tiger Woods).

Jednak z pewnością Internet jest tak samo dostępny jak baseball. Dlaczego żaden z naukowców zaangażowanych w jego powstanie nie stał się multimiliarderem?

Ponieważ są potajemnie nienawidzeni przez tłumy.

Ludziom nie podoba się elitaryzm i tajemniczy charakter współczesnej nauki. Ta stłumiona uraza przekłada się na antyintelektualizm, luddyzm i ostentacyjne przejawy dumnej ignorancji. Ludzie wolą ezoteryczne i pseudonauki od rzeczy prawdziwych i zniechęcających.

Konsumenci postrzegają rozrywkę i artystów jako „dobrych”, „ludzkich”, „takich jak my”. Uważamy, że w zasadzie nie ma powodu, dla którego nie możemy zostać natychmiastowymi celebrytami. I odwrotnie, istnieje wiele przeszkód, aby zostać Einsteinem.

W konsekwencji nauka ma surowy, odległy, nieludzki i nieustępliwy obraz. Bezkompromisowe dążenie do prawdy wywołuje paranoję u niewtajemniczonych. Nauka jest niezmiennie przedstawiana w popkulturze jako zła lub co najmniej niebezpieczna (przypomnijmy sobie żywność modyfikowaną genetycznie, klonowanie, broń jądrową, toksyczne odpady i globalne ocieplenie).

Intelektualiści i naukowcy Egghead są traktowani jak kosmici. Nie są kochani – boją się. Niedopłacanie im jest jednym ze sposobów zmniejszania ich rozmiarów i kontrolowania ich potencjalnie zgubnych lub wywrotowych działań.

Niedostatek intelektu jest gwarantowany przez antykapitalistyczny etos nauki. Wiedza i odkrycia naukowe muszą być natychmiast i bezinteresownie udostępniane współpracownikom i całemu światu. Owoce nauki należą do społeczności, a nie do uczonego, który pracował nad ich wydaniem. To oczywiście korporacyjna fikcja interesu. Firmy i uniwersytety są właścicielami patentów i czerpią z nich korzyści finansowe – ale te korzyści rzadko przypadają indywidualnym naukowcom.

Ponadto nowoczesna technologia uczyniła własność intelektualną dobrem publicznym. Książki, inne teksty i artykuły naukowe nie są rywalizujące (mogą być konsumowane wiele razy bez zmniejszania lub zmieniania) i nie mają charakteru wyłącznego. Pojęcie „pierwotnego” lub „jednorazowego zjawiska” znika wraz z odtwarzalnością. W końcu jaka jest różnica między pierwszym egzemplarzem traktatu a milionowym?

Próby odwrócenia tych wydarzeń (na przykład poprzez rozszerzenie praw autorskich lub spory przeciwko piratom) – zwykle kończą się niepowodzeniem. Naukowcy i intelektualiści nie tylko utrzymują się z niskich zarobków – nie mogą nawet zwiększyć swoich dochodów, sprzedając książki lub inne formy własności intelektualnej.

Tak zubożała i pozbawiona perspektyw na przyszłość, ich liczba gwałtownie spada. Schodzimy w mroczny wiek malejącej innowacyjności i „kultury” pulpy. Uwaga mediów jest równo podzielona na sport, politykę, muzykę i filmy.

Trudno jest znaleźć choćby wzmiankę o nauce, literaturze czy filozofii gdziekolwiek poza dedykowanymi kanałami i „dodatkami”. Programowanie wymagające intelektualnie jest odrzucane zarówno przez media drukowane, jak i elektroniczne. Umiejętność czytania i pisania gwałtownie spadła nawet na przemysłowym i bogatym Zachodzie.

W horrorze, jakim stał się nasz świat, polityka rozwoju gospodarczego jest ustalana przez Boba Geldofa, prezydencję USA powierzono aktorowi z filmów klasy B Ronaldowi Reaganowi, nasz gust czytelniczy dyktuje Oprah, a przyszłością Kalifornii kieruje Arnold Schwarzenegger.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.