Kiedy dzwoni rekruter

Rekrutacja, utrzymanie lub przypadkowe zatrudnienie obejmuje (lub w każdym razie powinno) zwracać się bezpośrednio do osób, które ze względu na ich tytuł lub stanowisko mogą mieć doświadczenie w obsłudze zakresu obowiązków i stanowiska, na które klient kogoś szuka. Oczywiście osoby, do których się zwrócono, są obecnie zwykle zatrudnione u konkurencji.

Jeśli tą osobą jesteś ty, co byś zrobił? Co byś zrobił, gdy rekruter dzwoni i krótko omawia okazję z nienazwaną firmą? Oczywiście, jeśli nie jesteś zadowolony z miejsca, w którym się znajdujesz, a okazja brzmi interesująco, to ugryziesz.

Ale ja nie mówię o tym scenariuszu. Mówię o odpowiedzi, kiedy JESTEŚ szczęśliwy tam, gdzie jesteś. Ponieważ istnieje sprytny sposób reagowania i niezbyt inteligentny sposób reagowania. A każdy wybór wpłynie na twoją karierę znacznie bardziej, niż myślisz!

A więc jesteś, siedząc przy biurku, pracując nad ważnym projektem, kiedy dzwoni telefon. I podnosisz to. To rekruter, który przedstawia siebie, swoją firmę i pyta, czy masz chwilę. Co mówisz? „Dzięki za telefon, ale jestem szczęśliwy, gdzie jestem”. I odłożyć słuchawkę? ZŁA ODPOWIEDŹ!!!!

Czemu? Ponieważ po prostu odcinasz się od wiedzy o tym, co się zmienia i co trzęsie w Twojej branży, co oznacza, że ​​po prostu odcinasz się od słuchania o niezarejestrowanych możliwościach, które mogą potencjalnie wpłynąć na Twoją karierę.

Właśnie podjąłeś decyzję o ograniczeniu swoich opcji. A jeśli nie masz dostępu do informacji, nie możesz podjąć świadomej decyzji, prawda?

Co powinieneś zrobić zamiast tego? Niezależnie od tego, jak bardzo jesteś zadowolony ze swojej obecnej firmy, posłuchaj, co ma do powiedzenia rekruter. Masz o wiele większe szanse na wykorzystanie swojej kariery, gdy zadzwoni do ciebie rekruter, a nie kiedy (i czy) skontaktujesz się z rekruterem.

Są ludzie, którzy są naprawdę zadowoleni ze swojego obecnego stanowiska i nie są zainteresowani wprowadzaniem zmian w danym momencie, niezależnie od możliwości, jakie w tym momencie się im dało. Ale i tak słuchasz, nie po to, by się zmienić, ale po to, by rozwinąć związek i być informowanym i mieć kontrolę nad sobą, gdy zajdzie taka potrzeba.

Mój przyjaciel poszedł z firmą, która miała biura w całym stanie. Zaczęła w ich biurze zaraz po college’u. Z biegiem lat uzyskała tytuł MBA i nadal awansowała. Przez DWADZIEŚCIA PIĘĆ lat była w tej firmie ….. dopóki nie została zwolniona kilka miesięcy temu. Nie przewidziała, że ​​to nadchodzi. I wystraszyła się.

Jeśli TY nie masz kontroli nad swoją karierą, Twoja firma JEST. Restrukturyzacja, zwolnienia i redukcje firm mają miejsce z alarmującą częstotliwością, ponieważ firmy zaciskają pasa i bacznie przyglądają się, kto wnosi wkład, a kto nie.

Czasami nie jest to nawet kwestia wkładu. W tych biurach z pluszową wykładziną, kierownictwo i członkowie zarządu wygodnie decydują, czyje głowy potoczą się iz jakiego powodu. Czasami jest to po prostu eliminacja całego działu – i nie ma to w ogóle nic wspólnego z TOBĄ, z osobna. Na przykład nierzadko zdarza się, że nowy menedżer lub prezes przychodzi i zabiera ze sobą swoich ludzi.

Ale może się to zdarzyć tak szybko i może się przydarzyć tobie.

Czy będziesz mieć sieć, z której możesz skorzystać, jeśli tak się stanie? Czy rozwiniesz relacje z rekruterami, które możesz wykorzystać w każdej chwili? Opracuj go, zanim będziesz go potrzebować. Czas przejąć kontrolę nad swoją karierą jest dokładnie wtedy, gdy uważasz, że nie jest to konieczne: kiedy jesteś szczęśliwy i odnoszący sukcesy tam, gdzie jesteś.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.