Working Freelance: nie dla wszystkich!

Niedawno odpowiedziałam na wątek młodej kobiety na innej stronie dotyczący tego, co trzeba zrobić, aby wejść w świat niezależnego pisania. Pytania, które zadawała, dotyczyły sondowania – co jest dobre – i czegoś, co każdy powinien zrobić, badając, czy wskoczyć w to dynamiczne pole.

Bez ponownego przechodzenia przez wszystkie 5 pytań, oto niektóre z moich odpowiedzi na nią:

Zapytana o liczbę przepracowanych godzin w tygodniu, odpowiedziałem, że średnio od 55 do 70 godzin.

Zapytany o rodzaj pracy, którą teraz wykonuję, odpowiedziałem, że aktualizuję czyjąś witrynę internetową. Nie, poza pisaniem mam inne prace do wykonania… Muszę opłacać rachunki, prawda?

Na pytanie, co najbardziej mi się podoba w pracy jako freelancer, wspomniałem, że nie mam szefa, któremu mógłbym odpowiadać i że mogę wybierać projekty, które mi odpowiadają.

Na koniec, kiedy zapytano mnie o wady pracy jako wolny strzelec, wspomniałem o długich godzinach pracy, a także o wzlotach i upadkach tego biznesu: uczta lub głód!

Myślę więc, że mam do powiedzenia każdemu, kto rozważa wejście w świat freelancerów: to nie jest cały urok, ale jeśli nie masz nic przeciwko ciężkiej pracy, możesz to zrobić.

Otóż ​​to!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.